Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mroczna prawda i krwawe zagadki - Remigiusz Mróz „Listy zza grobu” i „Głosy z zaświatów”

Dziś na tapet (tak, to poprawne wyrażenie) biorę dwie książki autora, o którym już wcześniej pisałam. Pierwsza z nich to „Listy zza grobu”, dostałam ją prawie rok temu od przyjaciółki na urodziny. Swoją drogą wiedziała, co mnie ucieszy. Jak to z literaturą pana  Mroza bywa, wbiła mnie ona w fotel i pochłonęłam ją w mgnieniu oka. Tak z drugim tomem, mianowicie „Głosami z zaświatów” nie szło mi tak łatwo. Ale o tym później. Remigiusz Mróz w „Listach zza grobu” znowu każe rozwiązać czytelnikowi zagadkę. Tym razem zagadka ta dotyczy dziwnych listów, przychodzących do Kai Burzyńskiej co roku, tego samego dnia od dwudziestu lat. Listy pochodzą od jej zmarłego ojca, a mają być wskazówkami na życie. Seweryn Zaorski powraca do Żeromic – rodzinnego miasta, z dwiema rezolutnymi córkami – Adą i Lidką. Kupuje i remontuje rodzinny dom Kai, w którym znajduje skrytkę z dyskietkami, ukazującymi sekret tragicznej śmierci sprzed lat. Kaja i Seweryn próbują rozwiązać zagadkę, ale grozi im ogromn...

Opowieść o polskim Kopciuszku – „Trędowata” Heleny Mniszkówny

Gdybym miała wskazać książkę, do której mam ogromny sentyment, pewnie wskazałabym właśnie „Trędowatą”. Helena Mniszkówna popełniła niesamowity melodramat – jeden z najsłynniejszych w polskiej literaturze – rozgrywający się w środowisku dziewiętnastowiecznej arystokracji. Można powiedzieć, że to historia Kopciuszka z dużą porcją romantyzmu i salonowej etykiety. Główną bohaterką jest polska szlachcianka Stefcia Rudecka, po wielu przeżyciach i złamanym sercu zaczyna pracę guwernantki Luci – córki hrabiny Elzonowskiej. Dziewczyna wprowadza się do pałacu pana Macieja Michorowskiego, doskonale odnajduje się w realiach wyższych sfer. Stefcia dobrze radzi sobie jako nauczycielka, jest lubiana zarówno przez hrabinę, jak i przez dziadzia Michorowskiego, a sama Lucia ją wprost uwielbia. Jedyną osobą, za którą nie przepada jest wnuk pana Macieja – ordynat Waldemar Michorowski, który wciąż ją zaczepia, próbuje wyprowadzić z równowagi i drażni. Stefcia jest akceptowana przez środowisko arystok...

Brutalna prawda ukryta w uśmiechu – Katarzyna Nosowska „A ja żem jej powiedziała…”

Katarzynę Nosowską zna chyba każdy. Świetny głos, doskonałe teksty piosenek i… wtedy pojawia się na Instagramie ze śmiesznym filtrem, mówiąc o życiu. Ale jak mówiąc! Mówiąc szczerze, mądrze i bez owijania w bawełnę. Każdy, kto panią Kasię obserwował, czekał na ciąg dalszy, kolejny odcinek. Mówiła o współczesnym świecie, życiu, dylematach, show-biznesie, celebrytach, współczesnym snobizmie, wpływie mediów na ludzi, problemach każdego z nas, o miłości i wielu innych.  Później pojawiła się książka, w której autorka jest obserwatorką współczesnego świata i rzeczywistości, która nas otacza. Poruszane tematy są zarówno zabawne, jak i poważne. Posługując się porównaniami i metaforami, wydźwięk tej książki stawał się luźny i lekki, czasem nawet żartobliwy, nawet wtedy, gdy mowa była o trudnych tematach. Niepowtarzalny styl i dobór różnego rodzaju anegdot sprawia, że budzą się w czytelniku emocje, od smutku, melancholii aż po rozbawienie i śmiech. Książka ta pomaga spojrzeć na nie...

Męczące love story – „Wichrowe Wzgórza” Emily Brontë

„Wichrowe wzgórza” to powieść, która wywołuje we mnie mieszane uczucia. Jeszcze żadna książka nie irytowała mnie tak bardzo, a jednocześnie ze względu na styl autorki chciałam czytać dalej. Denerwowało mnie w niej wiele rzeczy, ale najbardziej główni bohaterowie. Mamy przed sobą wielką historię miłosną, a kochankowie z jednej strony szaleją za sobą, a z drugiej zatruwają życie sobie i wszystkim innym z ich otoczenia. Klamrą rozpoczynającą i kończącą powieść jest osoba pana Lockwooda, który ma zamiar wynająć Drozdowe Gniazdo od Heathcliffa, tam pani Dean (swoją drogą chyba jedyna bohaterka, a zarazem narratorka, która daje się polubić) opowiada choremu Lockwoodowi historię Earnshawów i Lintonów. Wszystko zaczyna się od przybycia do Wichrowych Wzgórz (domu Earnshawów) tajemniczego Heathcliffa. Powieść rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku, autorka doskonale przedstawia mistyczny, tajemniczy świat. Dostajemy obraz wrzosowisk, starych zamków, ciemnych pomieszczeń   i duchów...

Nazwij mnie swoim imieniem… – André Aciman „Tamte dni, tamte noce”

Zdaję sobie sprawę z tego, że tematyka tej książki nie jest dla wszystkich i z tego, że większość pewnie już oglądała film w reżyserii Luki Guadagnino, ale jeśli szukacie książki o sile emocji i uczuć oraz nie macie nic przeciwko tematom LGBT, koniecznie musicie ją przeczytać! To elektryzujący, sensualny, niekiedy nostalgiczny obraz uczucia między młodym chłopakiem, a gościem jego rodziców. To nagłe i intensywne uczucie zaskakuje ich obu i początkowo obaj udają obojętnych. W tym czasie pojawiają się kolejne uczucia, fascynacja, pożądanie, ale też strach. Elio i Oliver – bo o nich tu mowa, są bardzo różni. Elio ma siedemnaście lat, interesuje się muzyką i literaturą, jego ojcem jest profesor uniwersytecki, do którego przyjeżdża doktorant. Doktorantem tym jest Oliver, Amerykanin, ma dwadzieścia cztery lata i na początku irytuje Elia. Początkowa obojętność przeradza się w fascynację, następnie w zauroczenie, a ono w gorący romans. Relacja ta nie jest typowa, ani banalna i nie chodzi ...

Czekając na „Ekstradycję” – „Wyrok” Remigiusza Mroza

Macie sentyment do jakiejś książki lub całej serii? Osobiście uwielbiam serię z Joanną Chyłką Remigiusza Mroza, który swoją drogą jest chyba ostatnimi czasy najbardziej płodnym polskim pisarzem (ale gdzie mu tam do Kraszewskiego?! Ponad 220 powieści w 400 tomach, a do tego opowiadania, nowele i inne! Swoją drogą, może w przyszłości na blogu pojawi się „Hołota”?). Przygodę z powieściami pana Mroza zaczęłam dwa lata temu od serii z komisarzem Forstem, która mnie zaciekawiła i wciągnęła do tego stopnia, że zarywałam noce nie mogąc się oderwać. Następna była seria z Joanną Chyłką… I tu wchodzi ona. Cała na czarno. W koszulce z Eddie’m i skórzanej kurtce. Przy brzmieniach Afraid to shoot strangers . Od pierwszego tomu do siódmego tak samo jak przy Forście zarywałam noce, żyłam każdą sprawą i kibicowałam Zordonowi w jego wspinaczce po szczeblach adwokackiej kariery. Później już czekałam na każdą kolejną książkę i kiedy tylko pojawiały się w księgarniach natychmiast je kupowałam i czy...

Uczucia i refleksje – Eric-Emmanuel Schmitt „Małżeństwo we troje”

Książka Erica-Emmanuela Schmitta zaskoczyła mnie już na samym początku. Biorąc ją do ręki myślałam, że to zwyczajna powieść obyczajowa, ewentualnie romans, a okazało się, że to zbiorek pięciu opowiadań. Pierwsze z nich – „Dwóch panów z Brukseli” jest mocnym rozpoczęciem całego cyklu. To historia małżeństwa Geneviéve i Édouarda Grenierów, która zostaje porównana/skonfrontowana z zakazanym, skazanym na ukrycie uczuciem Jeana Daemensa i Laurenta Delphina. Schmitt doskonale ukazuje, jak trudna jest miłość, gdy wchodzi w grę uczucie homoseksualne, dla jednych całkiem normalne, dla innych obrzydliwe i naganne. W tym opowiadaniu autor porusza problem zdrady, komu łatwiej wybaczyć niewierność, kto ucieka od cierpienia, kto jest gotowy do poświęcenia. Opowiadanie to czyta się z wielką przyjemnością, pozostaje delikatne i subtelne, wszystko ze smakiem, bez szokujących, zadziwiających opisów erotycznych. Drugie opowiadanie pt. „Pies” przedstawia czytelnikowi związek między panem a psem. Głó...